Trochę sacrum...trochę jesieni...

Taka piękna i kolorowa jesień w tym roku...nie mogę nacieszyć oczu kolorami, nasycić się ostatnimi promieniami słońca, pozachwycać zmieniającym się krajobrazem w ostatnim momencie zawieszonym pomiędzy latem a straszącym gołymi gałęziami i przymrozkiem przedzimiem... Czas oczywiście jak zawsze goni za szybko, w biegu więc ustrzeliłam kilka fotografii by zatrzymać ten czas na dłużej w pamięci nim opadną wszystkie liście z drzew, nim dni zrobią się naprawdę krótkie, a ręce zacznę chować w ciepłych rękawiczkach przed mrozem.
















W domu też już jesienne nastroje się odczuwa...





















Jesienne drzewko, pięknie przepuszcza promienie słońca-to prezent od rodziców na pierwszą rocznicę ślubu.
Polecam oglądać je w powiększeniu!







Miało być o sacrum...Hmmm...o tym, że otaczają mnie aniołowie patrząc swym czujnym okiem na każdy mój krok i czuwają nade mną, to wiecie, bo pisałam o tym już tutaj ....ale w zasadzie to nie pisałam o mojej słabości do różnego rodzaju sacralnych przedmiotów, których wciąż mi w domu przybywa...Wiem, że niektórych to dziwi, innych śmieszy, dla innych to nienormalne, niemodne, niepotrzebne...Dla mnie to jednak coś więcej niż po prostu przedmioty. Symbolika którą niosą ze sobą mocno i głęboko przemawia do mnie przypominając mi za każdym razem kiedy na nie spojrzę o tym o czym nie wolno zapominać-o tym w co wierzę i gdzie przynależę.
Chciałabym w domu zgromadzić to jakoś w jednym miejscu, w jednym takim intymnym kąciku do tego celu przeznaczonym by uporządkować przestrzeń i nawet ktoś przekochany mi w tym podpowiada jak i gdzie to zrobić, myślę, że w odpowiednim czasie takie skromne miejsce do wyciszenia i skupienia sobie stworzę.
Niektóre z tych przedmiotów to pamiątki, inne zakupione na aukcjach-pokazuję Wam, tak mi się podobają, że pomyślałam sobie, że nie mogę tego tylko tak dla siebie zachować i nie podzielić się ze światem;))

Tu przedwojenny modlitewnik, zakupiony na aukcji.Niewielkich rozmiarów, dokładnie mieszczący się w damskiej dłoni. Podobno bardzo pożądany przez kolekcjonerów ze względu na swoje nietypowe, dziś już niespotykane -jak się dowiedziałam- rozmiary















Typowo śląski obraz...zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Jest tak wymowny...nic dodać nic ująć...
Dziś już coraz rzadziej spotykam w mieszkaniach takie...



Niestety jest dosyć mocno nadgryziony zębem czasu. Ramę muszę wymienić, zanim całkiem się rozsypie...Może ktoś ma pomysł na jaką??





Święta Cecylia-patronka muzyków. Pamiątka po babci.





Delikatny ręcznie wykonany różaniec









Inny różaniec.Pamiątkowy.Maleństwo mieszczące się w rączkach dziecięcych.





Figurka maryjna, zwana figurką Marynką ;) która przybyła do mojego domu jako jedna z pierwszych (uspokajam, że mam tylko 3)


To wciąż ta sama figurka-po prostu biegałam z nią po balkonie szukając lepszego światła




Ta wydała mi się tak bardzo pełna uroku, oryginalna, wdzięczna,niesamowita że nie namyślając się wiele zakupiłam.Te kwiatuszki, wokół głowy, ten skupiony wyraz twarzy...klik...i już byłam nową właścicielką.
Widziałam wcześniej taką u Kamili z Zakamarka i już wtedy byłam pod jej wielkim wrażeniem. Moja figurka jednak ma inny,nietypowy jak na figurki maryjne kolor szat-nie jest to niebieski, ani różowy, a oliwkowy kolor.





I to wszystko na dziś:)
Życzę Wam tak kolorowego tygodnia,tak słonecznego jak dzisiejszy dzień był u mnie.A był wyjątkowo słoneczny i kolorowy:)

17 komentarze:

madzika | 10 października 2010 21:28

Jestem zachwycona modlitewnikiem, obrazem i Twoimi Madonnami.pozdrawiam Ciebie wieczornie.

aagaa | 10 października 2010 22:14

Izunia,piękne zdjęcia.Śliczny liść na orzechy i taca na jabłka..Cudne.
Zdjęcia z książeczkami,różańcami i Madonną-boskie.
Pozdrawiam

MariaPar | 11 października 2010 06:06

Cudowne pamiątki i historyczne zakupy. Mój dom jest również pełen takich akcentów.
Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy | 11 października 2010 07:58

Piękne zdjęcia...powiedz Kochana gdzie taki krajobraz śliczny znalazłaś :-)
Bardzo mi się podoba liściowa tacka, dekoracja z Miechunki z grzybkami, cudny też jest różaniec perełkowy. Wszytko tak gustownie skomponowane...
....i ta kusząca gorąca czekolada :D
Gosia N.

Ja | 11 października 2010 08:36

GDZIE takie widoki? Pięknie, tylko nie pisz, że u Ciebie, bo nie uwierzę :D W miastach nie ma takich miejsc...
Różaniec śliczny, pamiętam, jaka byłaś podekscytowana jego kupnem :) A do liściastej tacki brakuje mojej, bordowej :**

Sylvia | 11 października 2010 09:47

Piękna jesień u Ciebie!
Pamiątki niesamowite. Wszystkie wyjątkowe. Obraz przepiękny - przyznaje, że po raz pierwszy takowy widzę. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Jest taki ciepły, rodzinny, stwarza poczucie jedności i bezpieczeństwa.
No i ten delikatny różaniec - to musi być wyjątkowe uczucie trzymać te drobne paciorki w swoich dłoniach.

Pozdrawiam serdecznie i ściskam!:*:)

Sylvia | 11 października 2010 09:48

A...i zapomniałam dodać, że prezent od rodziców na pierwszą rocznicę ślubu bardzo mi się podoba!:)

Kaprys | 11 października 2010 11:26

Modlitewnik przepiękny !!!
Aranżacje jesienne bardzo urokilwe ;-)
Figurka naprawdę zacwycająca !!!
Pozdrawiam serdecznie Aga
P.S. Widzę, że taca już się zadomowiła ;-)

Atena | 11 października 2010 12:13

Witaj Kochana

Jesien u Ciebie zachwyca, taka lubie sloneczna i kolorowa.
Ale i w domku zawitala, dekoracje przyciagajace wzrok;-) Drzewko ogladnelam w powiekszeniu i rzeczywiscie niezwylke urocze.

Wiesz i ja w domku mam troszke sakralnych przedmiocikow, bedzie mozna je czesciowo zobaczyc w nastepnym poscie.
Ksiazeczke tez mam malenkich rozmiarow, nawet nie wiedzialam ze jest tak pozadana przez kolekcjonerow, moja ma 9,5 na 5,5cm i jest z 1930r.
A ze strychu babcinego ocalilam przed zapomnieniem figurke Madonny, uszkodzona ale planuje jej renowacje, chcialabym przed swietami ja skonczyc.

Pozdrawiam goraco

Nela | 11 października 2010 17:45

To ciekawy pomysł na stworzenie w domu takiego kącika na wyciszenie, rozmyślania. Dawniej w domach były specjalne ołtarzyki, dzisiaj ich miejsce zajmuje głównie telewizor;)Modlitewnik przepiękny, posiada niezwykłą wartość historyczną. Cenne pamiątki posiadasz:) Pozdrawiam.

asioolka | 11 października 2010 22:00

Witam! Przepięknie jest u Ciebie... cudowny różaniec, modlitewnik... a drzewko szczęścia - boskie!!!
Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!!
Jestem tutaj początkująca i to jest mój pierwszy komentarz... Wpadłam na Twój blog przypadkowo i w pierwszym momencie zainteresowało mnie to, że jesteś bibliotekarką, bo ja również pracuję w bibliotece szkolnej :) no i dopiero później zachwyciłam się całą resztą, którą nam przestawiasz.. Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na kolejne wpisy.

cyrylla | 12 października 2010 08:34

Widzę ...czekoladę Wedla - jest przepyszna i jesienią zawsze mam na nią chęć :-))
Kącik modlitewny to wspaniały pomysł-oczywiście dla kogoś kto ma potrzebę modlitwy. Sakralia to przedmioty z duszą :-)
A wiesz że mam taką samą Madonnę z wianuszkiem tylko w niebieskiej szacie?

caroline | 16 października 2010 14:27

Pozwolisz że czasem tutaj bede zagladac,tak pieknie tutaj,trafilam przypadkiem i nie zaluje,piekne zdjecia,krajobrazy,te chwile uchwycone w kadrze aparatu cos co pozostanie juz na zawsze .
I wiesz zachwycily mnie przepiekne figurki Maryjne i ten wspanialy malenki modlitewnik,tak bardzo przypomniał mi moj,a raczej modlitewnik mojego swietej pamieci dziadka ktory gdzies tutaj w domu mam ukryty.

Pieknie pozdrawiam i zycze cieplego dobrego popołudnia.

patenciak | 16 października 2010 15:46

Ciekawie tu u Ciebie. Będę zaglądać i dodaję bloga u siebie do linków:) Pozdrawiam Aneta:)

Paula | 23 października 2010 14:55

wow, ile tu inspiracji i pięknych rzeczy!

pozdrawiam,
Paula

elisaday79 | 28 października 2010 14:16

Kochane moje, dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa!:) Tak miło to wszystko się czyta:) Dziękuję!:)
I witam ciepło nowe koleżanki:) Miło, że jesteście:)

Zaczytana | 26 stycznia 2011 02:07

Przepiękne zdjęcia! Nie mogę się napatrzeć! Kolory magiczne! Ten obraz, modlitewnik, różaniec. Piękne to! Podziwiam!