1. Moja ciąża-po 12 latach leczenia i walki w końcu i ja doczekałam się tego cudu:)
Moje szczęście pod sercem chowane...
2. Oczekiwanie, przygotowania:)
3. Przyjście na świat ukochanej córeczki:)
4. Remont w 8 miesiącu mojej ciąży i wszechobecne kartony. Chyba jesteśmy szaleni;)
5. Hmm...No cóż...zwolnienie z pracy, kiedy byłam w końcówce 5 miesiąca ciąży.....
6. Tonący w kwiatach balkon, który M. zakwiecił specjalnie dla mnie, bym miała gdzie spędzać czas kiedy trudno mi juz był z brzuchem swobodnie ruszyć się z domu...
7. Ktoś zawiódł moje zaufanie i ciężko było...ale skoro Ziemia dalej się kręci to i moje życie toczyć się musi dalej.
8. Pierwsza żywa choinka w naszym domu, choć skromna,ale jednak żywa:),no ale przede wszystkim pierwsze święta w takim składzie!!!:)
9. To rok w którym M. zrobił prawo jazdy i nareszcie staliśmy się wolni, mobilni, wszędzie zaczęło być blisko:)
10. Rozmowy. Przyjaciele. Emocje.
11. Macierzyństwo. Bliskość. Spełnienie.
:)
...i tak poza tym wszystkim pewien tort, który zrobiłam dla mojej mamy na Dzień Matki...a w tym roku było to przecież także po raz pierwszy i moje święto:)




12 komentarze:
Ciężki rok, ale dobrze się skończył bo Lenka cała i zdrowa.Nie bez większych problemów niestety.
Ten tort!!!!megadzieło!!!!:)
Bardzo pozytywnie:)
Aż ciepło zrobiło mi się na sercu, jak to czytałam:)
Wspaniała jesteś!
J.
Mikołajkę mieliście w tym roku fantastyczną i śliczną :)
tort wygląda niezwykle apetycznie.
a Twój pracodawca to frajer. przepraszam za słownictwo.
Izus cudowny byl ten rok dla Was:)
pozdrawiam
Izuniu-piękny post!Az się wzruszyłam!!!
Bardzo cieplutko pozdrawiam, życzę równie udanego roku:)
Dziękuję! Lenka to ogromny skarb i najlepszy przykład, że marzenia się spełniają. Coś o tym wiem, dlatego że moi rodzice też starali się o mnie dokładnie 12 lat i w końcu się udało :)Swoją drogą co za zbieg okoliczności!
Rok z pewnością pełen wrażeń i uniesień. Raz pod wozem, raz na wozie - tak to w życiu bywa. Mam wrażenie, że chwil na wozie było jednak znacznie więcej :)
Lenka jest ślicznym dzieciakiem, chyba lubi pozować do zdjęć :)
A taki tort już gdzieś widziałam .... ;)
Ładne wspomnienia. I takie dorosłe!
PS. tort pyszny, czyż nie? :D
Ano tort pyszny był,ale gdzieś zawieruszyła przepis...HELP!:)
O kurcze, tort wygląda cudownie!!!
Prześlij komentarz