Krótki wpis o misiach

Dziś króciutko. Nie ma co się rozwodzić;) Pisałam już o swojej wielkiej miłości do misiów, ale dawno ich nie kupowałam. Jednak będąc jeszcze na macierzyńskim, kiedy miałam jeszcze za co cokolwiek sobie kupować, bo teraz to jedna wielka dziura budżetowa- udało mi się powiększyć moją kolekcję o nowych przyjaciół w szalenie przyjaznych cenach:)

2 sympatyczne misiaki


i kolejne 2, od Harrodsa:)



tego kupiłam dla Lenki:)



No cóż...każdy ma jakiegoś bzika;)

8 komentarze:

szajajaba | 25 stycznia 2012 16:39

No tak, dziecko jest genialnym wytłumaczeniem naszych własnych bzików. Dla Lenki, akurat :D ;)

elisaday79 | 25 stycznia 2012 16:40

Hahaha, ciii, a jak ja się miałam wytłumaczyć przed mężem?;)

j. | 25 stycznia 2012 17:13

Kto z nas nie kocha Misiaków?są piękne:))) u nas też jest ich mnóstwo ale dzieci trójka))) PS.tak, u mnie na blogu to Łódź:) ja nie jestem fanką Łodzi ale kilka miejsc jest wartych zobaczenia.

JustynaSz. | 25 stycznia 2012 17:13

Muszę stwierdzić że masz fantastycznego bzika...pozdrawiam

JA - MOTYLEK | 25 stycznia 2012 18:30

Bzik słodki i nieszkodliwy. Misie także kocham, a zaraz obok ustawiam króliczki :D

z potrzebywnetrza | 25 stycznia 2012 20:50

Fajny ten Twój bzik.U mnie wiecej tych bzików zakrawających czasem na cuuśś gorszego.( o szmateksach nie wspominając).Buziolki-aga

córka | 26 stycznia 2012 07:42

mam taką samą pasję.
teraz pod pretekstem córki będę dokupować kolejne do kolekcji.
ściskamy.factyr

Kasiulka73 | 26 stycznia 2012 17:35

Misie są ...poprostu kochane :) Ja mam dwa, ale z chęcią bym pokupowała ich więcej bo też mam do nich słabość :) Twoje są śliczne :))) Pozdrawiam serdecznie :)